-
Wtorek, 6 marca 2012
-
W ramach popołudniowej herbatki - rozliczenie podatkowe za rok 2011. <nie lubię>
-
-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
Finał ME w piłce ręcznej; cała Polska kibicuje Danii!
-
-
Wtorek, 13 grudnia 2011
-
"Trzynastego, nawet w grudniu jest wiosna..."?
-
-
Wtorek, 6 grudnia 2011
-
Łeb mi pęka.
-
-
Niedziela, 4 grudnia 2011
-
Pada deszcz. Pierwszy raz od dłuższego czasu.
I'll do my crying in the rain...
-
-
Piątek, 18 listopada 2011
-
Dla mnie też niezbyt...
-
-
Piątek, 11 listopada 2011
-
Zostałam ciocią! :)) Przedstawiam Wam moją bratanicę Marcjannę Jadwigę :)
-
-
Piątek, 4 listopada 2011
-
Jesień nas rozpieszcza ciepłem i kolorami. Lubię taką jesień. :)
-
-
Wtorek, 25 października 2011
-
Deszczowo, niekolorowo.
-
-
Piątek, 21 października 2011
-
Chora, chorsza, ....
-
-
Sobota, 8 października 2011
-
Jakiś czas temu odkryłam, a dziś zachęcam do przesłuchania i zakupienia płyty :) FONETYKA! [facebook.com](s)
-
-
Sobota, 1 października 2011
-
Myślę jakie ciasto upiec na jutro...
-
-
Piątek, 16 września 2011
-
Pakowanie. A pozniej, nocna pora, wsiadamy w auto i przemieszczamy sie do Katowic, a stamtad frrrrr na Rodos. :)
-
-
Czwartek, 1 września 2011
-
Wieczorny spacer po Opolu.
-
-
Środa, 24 sierpnia 2011
-
Brak wody - dzień drugi i kąpiel w mineralnej.
-
-
Wtorek, 23 sierpnia 2011
-
Awaria. Brak wody! Żadnej!
-
-
Niedziela, 21 sierpnia 2011
-
Odpustowa niedziela.
-
-
Sobota, 20 sierpnia 2011
-
[^kainucha] hahaa Lubię razy milion :) A propos września: bilety już kupione.
-
Sobota prawie minęła. Mieszkanie ogarnięte, ciasto upieczone; czas na książkowy relaks.
-
-
Piątek, 19 sierpnia 2011
-
Burza.
-
-
Czwartek, 18 sierpnia 2011
-
Jestem zawiedziona dzisiejszą wizytą w PUP.
-
-
Wtorek, 16 sierpnia 2011
-
Pogoda plażowa, a ja, zamiast opalanko, działam w kuchni.
-
-
Poniedziałek, 15 sierpnia 2011
-
Poniedziałek jak niedziela.
-
-
Niedziela, 14 sierpnia 2011
-
Lubię takie niedziele jak dziś.
-
-
Czwartek, 11 sierpnia 2011
-
Oficjalnie bezrobotna.
-
-
Środa, 3 sierpnia 2011
-
Obudź się na chmurach siada słońce...
-
-
Niedziela, 31 lipca 2011
-
Jeden.
-
-
Sobota, 30 lipca 2011
-
Dwa.
-
-
Piątek, 29 lipca 2011
-
Dętka jestem. Czuję się jakbym miała gorączkę.
-
Co spojrzę na pożegnalne dowody sympatii, to klucha w gardle.
-
W pracy się jakoś trzymałam, choć nie obyło się bez łzawych momentów, ale teraz, w domu, dopadł mnie mega smut.
-
Oo jak miło, po tygodniu nieobecności ciepła woda wróciła z wakacji.
-
No chyba wszystkie tematy zakończone, co było do spakowania spakowane, pozostało usunąć GG i zamknąć za sobą drzwi...
-
Ostatnie nadgodziny w tej firmie. W dodatku nie będą zapłacone heh
-




